-Kochanie oczywiście, że Cię kocham najbardziej na świcie.Pójdziesz jutro ze mną na randkę?
-Tak i dziękuje.-wbiłam się w jego malinowe usta i poszłam się ubrać w tą piżamę.Położyłam się na naszym wielkim łóżku i oddałam się w objęcia Morfeusza.
***
Obudziły mnie promienie słońca przedostające się przez otwarte okno.Zayn jeszcze spał.Wyglądał bardzo słodko.Wygramoliłam się z łóżka i poszłam do łazienki się trochę ogarnąć.Wzięłam, szybki prysznic, włosy spięłam w kucyka, a ubrałam się tak.Zrobiłam mały makijaż i po cichu zeszłam na dół, żeby nikogo nie obudzić.Otworzyłam lodówkę, no czego mogłam się spodziewać przecież Niall wczoraj oglądał film, a jak ogląda to robi się bardzo głodny.Dobra trzeba iść do sklepu.Całe szczęście sklep jest 5 minut drogi stąd.Mały zielony budynek z szyldem ,,Sklep spożywczy''.Pracują tam bardzo mili ludzie.Wzięłam torebkę i wyszłam z domu.No tak oczywiście dziennikarze i fanki czekały na chłopaków pod domem.Jak ja nie lubię tych całych dziennikarzy.Cały czas pytali ,,Czy jesteś nadal dziewczyną Zayna?,, ,,Ile masz lat?,, itp.Przedarłam się przez tłum fanek i szłam dalej do sklepu.No nie wierzę , któraś zajebała mi branzoledkę od Zayna.Ona chyba kosztowała z jakieś 378 złotych, a do tego ona była prezentem od Zayna.No i dotarłam do sklepu.
-Dzień dobry Jade.-powiedziała staruszka.
-Dzień dobry.-odpowiedziałam i wzięłam koszyk.Poszłam w głąb sklepu.Wzięłam niezbędne mi rzeczy i pomaszerowałam do kasy na szczęście nie było kolejki.
-165 złotych 20 groszy.-powiedziała staruszka.Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu.No nie wierze, przed sklepem stała Leigh całująca chyba na pożegnanie jakiegoś kolesia.Jak się juz porzegnali podeszłam do niej i zasypałam ją pytaniami.
-Leigh kto to był.
-A a t to był mój kolega.-odpowiedziała jąkając się na początku.
-Aha to od kiedy całuje się kolegów w usta na pożegnanie?-zapytałam ją.Czułam, że coś ściemnia.
-Okey okey, to jest mój chłopak Greg.Jesteśmy ze sobą od tygodnia.-no i w końcu wydusiła to z siebie.
-Aha, ale myślałam, że podoba Ci się mój brat.
-No nadal mi się podoba, ale Greg ma coś takiego przyciągającego do siebie.Chyba go kocham.-powiedziała.
-Spoko.Dobra chodźmy trzeba tym śpiochom zrobić śniadanie.
-Okey.-powiedziała i ruszyłyśmy w stronę domu.Przez całą drogę śmiałyśmy się z byle czego.W domu zastałyśmy nie ciekawy widok.Harry paradował po domu nago.
-Harry ubierz się!-krzyknęła Leigh.
-Cicho, bo obudzisz resztę.A ty won na górę się ubrać-powiedziałam i spojrzałam na niego zabójczym spojrzeniem .
-Dobra dobra.Myślałem, że spodoba się wam.-powiedział i pognał na górę.
-Aj ten Harry-powiedziałam i poszłam rozpakować zakupy.Zostawiłam tylko potrzebne rzeczy i zaczęłam robić kolorowe kanapki.-Leigh zrób dziewięć herbat.-powiedziałam, a ona to uczyniła.Naszykowałam również dziewięć koktajli z arbuza, bo chłopaki uwielbiają pić koktajl arbuzowy po śniadaniu.
-Dobra ja idę ich obudzić.-powiedziała Leigh i zniknęła za schodami.A ja poustawiałam wszystko ładnie na stole wszystko i poszłam na dwór zapalić papierosa.Wyszłam z tyłu do ogrodu, bo jak by mnie zobaczyli dziennikarze i reporterzy miałabym przerąbane.Zapaliłam Lm Link i wzięłam go do buzi.Ach jak ja kocham palić.Zayn nie lubi jak ja pale, ale to on mnie po raz pierwszy poczęstował, a później już paliłam regularnie.
Nagle ktoś wyrwał mi z ręki papierosa.Odwróciłam się, a Zayn wziął po raz ostatni go do buzi i rzucił go na ziemię depcząc go przy okazji.
-Ej ja go chciałam jeszcze dopalić.
-Przecież wiesz, że nie lubię jak palisz.-powiedział i wbił się w moje usta.
-Dobra już, chodź na śniadanie,-powiedziałam i pociągnęłam go do domu.
-Pięknie wyglądasz-wyszeptał mi do ucha Zayn i przygryzł je zębami.Usiedliśmy do stołu, oczywiście usiadłam obok Zayna i Perrie tak jak zawsze.
-Ale pyszne.-powiedział Zayn.
-No mniam.
-Palce lizać.-powiedzieli.A mi zrobiło się ciepło w sercu.
-Dziękuje.A i mam coś jeszcze.Poszłam do kuchni i wzięłam na tacy koktajle.Gdy weszłam do salonu od razu uśmiechy pojawiły się na ich buziach.
-Oooo dzięki-powiedzieli na raz chłopcy.
***
Po zjedzeniu kolacji zrobiłyśmy babski wieczór w pokoju Perrie.Różnił się od mojego i Zayna.Nasz był trochę większy i chyba poważniejszy.Jej prawie cały różowy, ale bardzo ładny.
-Dziewczyny mam pomysł,może zrobimy sobie pazurki?-zapytała się nas Perrie.Na co się zgodziłyśmy.Odsłoniła półkę, a mnie aż zatkało.
Miała tyle tych lakierów,że jakby je sprzedała zarobiła by z kilka tysięcy, bo to te najdroższe.
Ja miałam chyba tylko z siedem lakierów i to tych najtańszych, a ona z tysiąc.I do tego tak ładnie i oczywiście kolorystycznie poukładane
Chciałabym mieć tyle lakierów, ale musiałabym je zbierać z jakiś rok jak nie więcej.Najbardziej podoba mi się .............. już wiem ciemny róż!Chciałabym, żeby Perrie mi zrobiła paznokcie, bo to ona najładniej umie malować.Ostatnio pomalowała sobie połowa na biało, a druga połowa na różowo.Na tym namalowała złotym lakierem różyczkę.To bardzo ładnie się prezentowało.No, a ja oczywiście brzydko maluję.Wychodzę za linię itp.A później mam całą rękę w lakierze no i zawsze muszę później myć ręce z jakieś 20 razy, żeby się domyło.No i oczywiście brudzę przy tym stół, na którym zawsze maluję paznokcie.A później muszę szorować stół i przez to wszystko czyli mycie rąk i szorowanie stołu zmywa mi się lakier.
-Wow!Perrie ile ty tego masz!-krzyknęła Jesy.
-No wiem mało.Dobra mniejsza z tym.Może być tak, że ja maluje wszystkim, a ta, która będzie chciała mi pomaluje.-zapytała.
-Okey.-odpowiedziałyśmy chórkiem.
-Może ja Ci pomaluję?-zapytała Jesy.
-Spoko.-powiedziała i wyjęła pudełko z ozdupkami i wyrzuciła je na biurko.
Bardzo dużo ich ma.A ja w ogóle nie mam.Ona to musi mieć dużo forsy.
-Okey to pierwsza będzie Jade.-powiedziała Perrie.-Siadaj tu.-pokazała na krzesło przy biurku.Usiałam, a ona zasłoniła mi oczy, bo powiedziała, że to będzie ,,NIESPODZIANKA,,.Już nie mogłam się doczekać moich pazurków.Po 15 minutach odsłoniła mi oczy.Ujrzałam piękne pazurki.Zawsze chciałam takie mieć.Ona chyba czyta mi w myślach.
-Dziękuje są cudne.-powiedziałam i ucałowałam jej policzek.
-Spoczko, teraz Leigh.
Po 10 minutach zrobiła jej takie paznokcie.
-Dzięki są super.-powiedziała i usiadła obok mnie.
Teraz usiadła Jesy.Jesy zrobiła takie.Natomiast Leigh zrobiła Perrie takie.
C.D.N.
_______________________________________________________________________________
I jak się podoba?Byłam chora przez 3 dni i napisałam.Liczę na kom.

+-+Kopia.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
+-+Kopia.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)
.gif)