sobota, 28 września 2013

Imagin z Zaynem 2

-Idę spać.Zayn, kochasz mnie?-zapytałam.
-Kochanie oczywiście, że Cię kocham najbardziej na świcie.Pójdziesz jutro ze mną na randkę?
-Tak i dziękuje.-wbiłam się w jego malinowe usta i poszłam się ubrać w  piżamę.Położyłam się na naszym wielkim łóżku i oddałam się w objęcia Morfeusza.
                                                                                ***
Obudziły mnie promienie słońca przedostające się przez otwarte okno.Zayn jeszcze spał.Wyglądał bardzo słodko.Wygramoliłam się z łóżka i poszłam do łazienki się trochę ogarnąć.Wzięłam, szybki prysznic, włosy spięłam w kucyka, a ubrałam się tak.Zrobiłam mały makijaż i po cichu zeszłam na dół, żeby nikogo nie obudzić.Otworzyłam lodówkę, no czego mogłam się spodziewać przecież Niall wczoraj oglądał film, a jak ogląda to robi się bardzo głodny.Dobra trzeba iść do sklepu.Całe szczęście sklep jest 5 minut drogi stąd.Mały zielony budynek z szyldem ,,Sklep spożywczy''.Pracują tam bardzo mili ludzie.Wzięłam torebkę i wyszłam z domu.No tak oczywiście dziennikarze i fanki czekały na chłopaków pod domem.Jak ja nie lubię tych całych dziennikarzy.Cały czas pytali ,,Czy jesteś nadal dziewczyną Zayna?,, ,,Ile masz lat?,, itp.Przedarłam się przez tłum fanek i szłam dalej do sklepu.No nie wierzę , któraś zajebała mi branzoledkę od Zayna.Ona chyba kosztowała z jakieś 378 złotych, a do tego ona była prezentem od Zayna.No i dotarłam do sklepu.
-Dzień dobry Jade.-powiedziała staruszka.
-Dzień dobry.-odpowiedziałam i wzięłam koszyk.Poszłam w głąb sklepu.Wzięłam niezbędne mi rzeczy i pomaszerowałam do kasy na szczęście nie było kolejki.
-165 złotych 20 groszy.-powiedziała staruszka.Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu.No nie wierze, przed sklepem stała Leigh całująca chyba na pożegnanie jakiegoś kolesia.Jak się juz porzegnali podeszłam do niej i zasypałam ją pytaniami.
-Leigh kto to był.
-A a t to był mój kolega.-odpowiedziała jąkając się na początku.
-Aha to od kiedy całuje się kolegów w usta na pożegnanie?-zapytałam ją.Czułam, że coś ściemnia.
-Okey okey, to jest mój chłopak Greg.Jesteśmy ze sobą od tygodnia.-no i w końcu wydusiła to z siebie.
-Aha, ale myślałam, że podoba Ci się mój brat.
-No nadal mi się podoba, ale Greg ma coś takiego przyciągającego do siebie.Chyba go kocham.-powiedziała.
-Spoko.Dobra chodźmy trzeba tym śpiochom zrobić śniadanie.
-Okey.-powiedziała i ruszyłyśmy w stronę domu.Przez całą drogę śmiałyśmy się z byle czego.W domu zastałyśmy nie ciekawy widok.Harry paradował po domu nago.
-Harry ubierz się!-krzyknęła Leigh.
-Cicho, bo obudzisz resztę.A ty won na górę się ubrać-powiedziałam i spojrzałam na niego zabójczym spojrzeniem .
-Dobra dobra.Myślałem, że spodoba się wam.-powiedział i pognał na górę.
-Aj ten Harry-powiedziałam i poszłam rozpakować zakupy.Zostawiłam tylko potrzebne rzeczy i zaczęłam robić kolorowe kanapki.-Leigh zrób dziewięć herbat.-powiedziałam, a ona to uczyniła.Naszykowałam również dziewięć koktajli  z arbuza, bo chłopaki uwielbiają pić koktajl arbuzowy po śniadaniu.
-Dobra ja idę ich obudzić.-powiedziała Leigh i zniknęła za schodami.A ja poustawiałam wszystko ładnie na stole wszystko i poszłam na dwór zapalić papierosa.Wyszłam z tyłu do ogrodu, bo jak by mnie zobaczyli dziennikarze i reporterzy miałabym przerąbane.Zapaliłam Lm Link i wzięłam go do buzi.Ach jak ja kocham palić.Zayn nie lubi jak ja pale, ale to on mnie po raz pierwszy poczęstował, a później już paliłam regularnie.
Nagle ktoś wyrwał mi z ręki papierosa.Odwróciłam się, a Zayn wziął po raz ostatni go do buzi i rzucił go na ziemię depcząc go przy okazji.
-Ej ja go chciałam jeszcze dopalić.
-Przecież wiesz, że nie lubię jak palisz.-powiedział i wbił się w moje usta.
-Dobra już, chodź na śniadanie,-powiedziałam i pociągnęłam go do domu.
-Pięknie wyglądasz-wyszeptał mi do ucha Zayn i przygryzł je zębami.Usiedliśmy do stołu, oczywiście usiadłam obok Zayna i Perrie tak jak zawsze.
-Ale pyszne.-powiedział Zayn.
-No mniam.
-Palce lizać.-powiedzieli.A mi zrobiło się ciepło w sercu.
-Dziękuje.A i mam coś jeszcze.Poszłam do kuchni i wzięłam na tacy koktajle.Gdy weszłam do salonu od razu uśmiechy pojawiły się na ich buziach.
-Oooo dzięki-powiedzieli na raz chłopcy.
                                                                              ***
Po zjedzeniu kolacji zrobiłyśmy babski wieczór w pokoju Perrie.Różnił się od mojego i Zayna.Nasz był trochę większy i chyba poważniejszy.Jej prawie cały różowy, ale bardzo ładny.
-Dziewczyny mam pomysł,może zrobimy sobie pazurki?-zapytała się nas Perrie.Na co się zgodziłyśmy.Odsłoniła półkę, a mnie aż zatkało.

Miała tyle tych lakierów,że jakby je sprzedała zarobiła by z kilka tysięcy, bo to te najdroższe.
Ja miałam chyba tylko z siedem lakierów i to tych najtańszych, a ona z tysiąc.I do tego tak ładnie i oczywiście kolorystycznie poukładane
Chciałabym mieć  tyle lakierów, ale musiałabym je zbierać z jakiś rok jak nie więcej.Najbardziej podoba mi się .............. już wiem ciemny róż!Chciałabym, żeby Perrie mi zrobiła paznokcie, bo to ona najładniej umie malować.Ostatnio pomalowała sobie połowa na biało, a druga połowa na różowo.Na tym namalowała złotym lakierem różyczkę.To bardzo ładnie się prezentowało.No, a ja oczywiście brzydko maluję.Wychodzę za linię itp.A później mam całą rękę w lakierze no i zawsze muszę później myć ręce z jakieś 20 razy, żeby się domyło.No i oczywiście brudzę przy tym stół, na którym zawsze maluję paznokcie.A później muszę szorować stół i przez to wszystko czyli mycie rąk i szorowanie stołu zmywa mi się lakier.
-Wow!Perrie ile ty tego masz!-krzyknęła Jesy.
-No wiem mało.Dobra mniejsza z tym.Może być tak, że ja maluje wszystkim, a ta, która będzie chciała mi pomaluje.-zapytała.
-Okey.-odpowiedziałyśmy chórkiem.
-Może ja Ci pomaluję?-zapytała Jesy.
-Spoko.-powiedziała i wyjęła pudełko z ozdupkami i wyrzuciła je na biurko.

Bardzo dużo ich ma.A ja w ogóle nie mam.Ona to musi mieć dużo forsy.
-Okey to pierwsza będzie Jade.-powiedziała Perrie.-Siadaj tu.-pokazała na krzesło przy biurku.Usiałam, a ona zasłoniła mi oczy, bo powiedziała, że to będzie ,,NIESPODZIANKA,,.Już nie mogłam się doczekać moich pazurków.Po 15 minutach odsłoniła mi oczy.Ujrzałam piękne pazurki.Zawsze chciałam takie mieć.Ona chyba czyta mi w myślach.
-Dziękuje są cudne.-powiedziałam i ucałowałam jej policzek.
-Spoczko, teraz Leigh.
Po 10 minutach zrobiła jej takie paznokcie.
-Dzięki są super.-powiedziała i usiadła obok mnie.
Teraz usiadła Jesy.Jesy zrobiła takie.Natomiast Leigh zrobiła Perrie takie.
C.D.N.
_______________________________________________________________________________
I jak się podoba?Byłam chora przez 3 dni i napisałam.Liczę na kom.






Info

Będę może od czasu do czasu coś dodawać, ale tak to mam mało czasu papa.Kocham was.I dzięki za 2 komentarze i 180 wyświetleń.Liczę na więcej wyświetleń i oczywiście najważniejszego komentarzy. :))

czwartek, 26 września 2013

Muszę zawiesić bloga...

Muszę zawiesić bloga na jakiś czas ponieważ nie mam czasu, nie mam weny i nie mam komentarzy na blogu.Przykro mi prawdopodobnie wrócę za 2 miesiące.Mam nadzieję, że przybędzie komentarzy na bloga, bo chyba go usunę.:((

wtorek, 24 września 2013

Imagin z Louisem

Louis Tomlinson, słynna gwiazda, piosenkarz, a na dodatek idol dziewczyn.
Szłam ulicą po Londynie, pisząc sms-y z Louisem.
Tak byliśmy parą. Fanki mnie nie akceptują. Ale ważne jest to, że siebie mamy.
- No to kiedy wpadniesz do mnie ?
- kochanie, dzisiaj o 17 wrócę ze studia i możemy spędzić ten czas razem .
- no dobrze, to przyszykuje jakąś przekąske :) - odpisałam
- Okey .
Musiałam jeszcze wpadnąć do sklepu po jedzenie na wieczór.

10 min później . . . 
Otworzyłam drzwi do naszego mieszkania, ściągając buty. Gdy poszłam do kuchni musiałam wziąć tabletki, nie mogłam mu tego powiedzieć, że jestem chora na nowotwór. Gdy wzięłam te tabletki, schowałam je tak, by Louis ich nie zauważył. Nagle wpadł do domu Louis.

- cześć skarbie * powiedział Lou całując mnie w policzek
- hej . * odpowiedziałam
- oh, a to co ? * zapytał wyciągając
- o boże, zapomniałam rozpakować zakupy * odpowiedziałam waląc się w głowe - to ja je teraz rozpakuje, a ty możesz zrobić coś do picia * oznajmiłam
- hmm . ok :)

Gdy rozpakowywałam zakupy, Louis natknął się na antybiotyki.
- kochanie, co to jest ? * zapytał pokazując mi rzecz
- to są antybiotyki . * odpowiedziałam.
- ale to nie są zwykłe antybiotyki . . * oznajmił - coś się stało ?
- nie mogę ci tego powiedzieć, bo wiem jak to się skończy * powiedziałam.
Łzy zaczęły lecieć po moich policzkach, spadając na podłogę.
- ey ey, kochanie co jest ?
- bo ja . . . bo ja jestem chora na raka. * powiedziałam kryjąc twarz w rękach
- dlaczego mi nie powiedziałaś ?! * zapytał
- bo myślałam, że odejdziesz ode mnie, więc ukrywałam tą chorobę.
- ale wiesz, że dowiedziałbym się czym później. Przecież wiesz, że cię kocham i nie odejdę od ciebie.
Ważne, teraz jest Twoje zdrowie, niż ja.
- tak wiem, ale . .
- ale co ?
- ale jak ja umrę, to będzie dla ciebie lepiej, znajdziesz dziewczynę życia, ożenisz się z nią, będziesz mieć dzieci. A ja ? Ja nawet nie dożyję 30 !
- To nie prawda, to ty jesteś dziewczyną mojego życia. Chociaż mamy sprzeczki między sobą, to i tak się kochamy, na dobre i na złe. To o tobie ciągle myśle. To ty jesteś oczkiem w mojej głowie. To ty skradłaś mi serce! Ja ciebie kocham * powiedział płacząc
- ja ciebie też kocham.
- czy coś jeszcze nie wiem ?
- za tydzień muszę iść na badania
- to pójdę z tobą.

Tydzień później . . . 

tydzień szybko minął, niczym wiatr 

Jestem właśnie z Louisem w szpitalu. Czekam na wyniki badań.
- Pani [T.I T.N] ?
- tak to ja * oznajmiłam
- proszę do gabinetu

- no więc, pani choroba ustaje, lecz nadal może pani spodziewać się objawów : mdłości, omdlenia, ból klatki piersiowej.
- rozumiem. A czy jest szansa, że przeżyje ?
- oczywiście i to na 70 %, ale mam 2 wiadomości dla pani
- jakie ?
- jest pani w ciąży. Ale to zagrożona ciąża, więc musi pani uważać.
- a czy dziecko może być upośledzone ? * zapytałam
- są małe szanse, ale dziecko może umrzeć, będąc w brzuchu, guz, który miała pani w brzuchu, przedostał się do płodu dziecka, który osłabia i niszczy organizm, pani i dziecka.
- rozumiem.
- Wypisałem pani kolejne antybiotyki zapobiegające nowotworowi w dziecku, jak i w pani organizmie
- dziękuje, do widzenia.

Wyszłam z sali, płacząc, co ja teraz powiem Louisowi ? Nie wiem, jak sobie poradzę
- i co kochanie wszystko dobrze ?
- nic nie jest dobrze !
- ale jak to ?
- Louis jestem w zagrożonej ciąży, możliwe, że dziecko umrze !
Wybiegłam ze szpitala, siadając na ławce i płacząc, wyrzucając swoje całe złości, zmartwienia
- kochanie, nie ważne, czy dziecko będzie chore, czy ty będziesz chora, dla mnie ważne jest to, że mam obojga was ! Choroba . . . Hmm, przeżyjemy to jakoś, ale razem.
- Louis, wiesz jakie będą kłopoty z paparazzi i plotkami ?! * zapytałam
- Nic mnie to nie obchodzi, ważne że mam ciebie i dziecko

9 miesięcy później . . . 
Jestem, żyję , dziecko też. Urodziło się zdrowe i całe, Louis ucieszył się strasznie, daliśmy na imię Linette

Wróciłam po 3 dniach z córką do domu, Louis zrobił z chłopakami niespodziankę. Potem, chłopacy zajęli się ją przez chwilę, aby Louis mógł mi coś powiedzieć w ogrodzie. Tak, domyślacie się pewnie, .. Tak oświadczył mi się. Chłopacy to wszystko zorganizowali.

                                       

poniedziałek, 23 września 2013

Przepraszam:((

Bardzo przepraszam, że nie dodaje imaginów, ale jak nie mam komentarzy to nie mam weny.Bo nie wiem czy mam  dla kogo pisać.Bardzo mi przykro.Możliwe, że jutro dodam imagin z ....... niespodzianka, a po jutrze, Zayn 2  :))Liczę na komentarz.
                             

sobota, 21 września 2013

Zayn 1

Przepraszam, że nie dodałam wczoraj, ale nie miałam weny.
_________________________________________________________________________________
*Oczami Jade*
-Chłopaki, chodźcie zaśpiewamy wam naszą nową piosenkę!-krzyknęła Jesy.Chłopaki od razu się pojawili w pokoju śpiewu.
-Niall masz nuty, zagraj nam to na gitarze,-dałam mu nuty.
-1,2,3.-powiedziałyśmy i zaczęłyśmy śpiewać to.Zobaczyłyśmy, że chłopaki mają łzy w oczach, które próbują powstrzymać, żeby nie wyleciały z oka.Gdy skończyłyśmy zaczęli bić brawa.
-Super!Kto to napisał.-zapytał się Niall.
-Jade-powiedziała Leigh.-To ona jest taka utalentowana.
-Gratulacje Jade.Genialna ta piosenka.I do tego te wasze piękne głosy.Super-powiedział Harry.
-Dzięki.-powiedziałyśmy.
-Włączcie może jakiś fajny film, a my z Leigh przygotujemy jakieś jedzonko.OK?-zapytałam.
-Okej.-odpowiedzieli wszyscy chórem oprócz Zayna.Co mnie zdziwiło, bo on kocha seanse filmowe w domu.Poszłyśmy z Leigh do kuchni i zaczęłyśmy robić kanapki.
-Leigh, czy to prawda, czy Zayn jest jakiś nie obecny?-zapytała,.
-No właśnie.Nie wiem co mu się stało.-odpowiedziała Leigh.
-Ok chodźmy do nich, bo umrą z nudów.-powiedziałam i poszliśmy do nich.-Macie tu popcor, kanapki i colę.
-Mniammmmm!-powiedział Niall i rzucił się na jedzenie.
-Ok, to oglądamy Horror-powiedział Liam.
-Spoko-odpowiedzieliśmy wszyscy chórem.Usiadłam obok Nialla i Leigh.Ponieważ Zayn usiadł sobie na podłodze i był na innej planecie.W pewnym momencie był taki straszny moment, że przytuliłam się do Niala.
-Zayn, Twoja laska się do mnie przytula.-powiedział Niall do Zayna.
-Aha spoko.....-powiedział Zayn.No jak mówiłąm na innej planecie jest.

*1 godzina później
No i cały film minął mi na rozmyślaniu co się stało z Zaynem.Muszę się go o to spytać.
-Zayn idziemy spać.-zapytałam.
-No no okej.-powiedział i pobiegł na górę.
-Dobranoc kochani-powiedziałam i poszłam na górę do Zayna.Otworzyłam drzwi do sypialni i zobaczyłam płaczącego Zayna na łóżku.
-Zayn co się stało.-zapytałam.
-Ja przepraszam ja nie wiedziałem o robię, byłem pijany przeprasza...-przerwałam mu.
-Ale co się stało?
-Ja ja....... przespałem się z inną.-zamurowało mnie.-z Alex.-podejrzewałam, że ona upiła go specjalnie i zaciągnęła go do łóżka.-Wiem nie chcesz mnie znać, już się stąd wynoszę.
-Nie Zayn,kocham Cię!Wiem, że ona Ciebie upiła i możliwe, że Ci coś dosypała do alkoholu.Kocham Cię.-powiedziałam i wbiłam się w jego malinowe usta.Nasz pocałunek był długi i bardzo namiętny.
-Kocham Cię.To co wspulna kąpiel?-zapytał.
-Jasne.-odpowiedziałam.
-Okej skarbie to zaczekaj 10 minut.-powiedział,a ja położyłam się do łóżka i włączyłam telewizor.

*15 minut później
-Skarbie chodź, już gotowe.Weszłam do łazienki i ujrzałam Zayna, a obok niego to.
-Dziękuje kochanie.-zdjęliśmy szybko z siebie ubrania , wzięliśmy kosz owoców i szampana.
-Kocham Cię, kochanie najbardziej na świecie.-powiedział,a ja go pocałowałam bardzo namiętnie.Nagle wszedł w Ciebie.
-Kochanie, w wannie?
-Z tobą mogę wszędzie.-powiedział i zaczął poruszać się szybciej.Doszliśmy po 5 minutach.
-Awww, byłeś wspaniały.-powiedziałam i zaczęłam wychodzić z wanny.

Ciąg dalszy nastąpi....
______________________________________________________________________________
I jak podoba się?

czwartek, 19 września 2013

Info (ważne)

Myślałam długo nad tym, ale postanowiłam, że będę na tym blogu pisać też o Little mix.Co wy na to?Ale tylko czasami.:)))Kocham was.

Bochaterowie

Taj jak mówiłam zacznę pisać imagin kilku rozdziałowy imagin z zaynem.
_________________________________________________________________________________

Jade Payne 19 lat.Mieszka razem z chłopakami.Jest dziewczyną Zayna od 5 lat.
Jest siostrą Liama.Wesoła, romantyczna i kocha śpiewać i tańczyć.Jest w zespole Little mix.Tylko chłopaki znają ten zespół.


Leigh-Anne Pinnock 19 lat.Mieszka z chłopakami i resztą Little mix.Najlepsza kumpela Jade.Szalona,kochana i oczywiście utalentowana.Kocha śpiewać.Jest w zespole Little mix.Podkochuje się w Liamie.



Jesy Nelson 20 lat.Dziewczyna Louisa.Mieszka z resztą Lm i 1d.Chodzi z Louisem.Kocha śpiewać i tańczyć.Jest szalona, czasami nie miła, ale kochana.



Perrie Edwards 19 lat.Druga najlepsza przyjaciółka Jade.Była dziewczyna Zayna.Kocha śpiewać.Ma bzika na punkcie zakupów.Ma złotą kartę kredytową.


Całe Little mix.
1.Jade
2.Jesy
3.Perrie
4.Leigh-anne.


One Direction.

















Cała nasza rodzinka

wtorek, 17 września 2013

Imagin z Niall'em

Mam nadzieję, że się spodoba.Liczę na komentarze.
_________________________________________________________________________________
Dziś miałaś się spotkać z swoim przyjacielem Niallem.Jest dla Ciebie jak brat.Bardzo go kochasz, oczywiście jako brata.Znaliście się już od 7 lat.Poznałaś go jak przypadkowo oblał Cię rosołem e Nando's.
Później poznałaś chłopaków.To ty namówiłaś Nialla na udział w X faktorze.Nie mogłaś i nadal nie możesz uwierzyć, że zaszli tak daleko.Rok później ty poszłaś do X factora.Połączyli Ciebie w zespół little mix.
To ty:

Dlatego teraz się spotykacie z Niallem, bo jutro wyjeżdżasz w trasę koncertową z  zespołem i chłopaki też.
Za godzinę Niall miał przyjść po Ciebie, więc zaczęłaś się szykować.Wzięłaś szybki prysznic i ubrałaś się ttak i zrobiłaś lekki makijaż i zeszłaś na dół.Akurat ktoś zadzwonił do drzwi.Otworzyłaś je i Twoim oczom ukazał się nie kto inny jak Niall.
-Heyka Niall.-powiedziałaś i pocałowałaś go w policzek.
-Siemka (T.I) ślicznie wyglądasz.-powiedział.
-Dziękuje, to co idziemy?-zapytałaś.
-Jasne.
-A gdzie tak w ogóle idziemy?-zapytałaś, bo nie miałaś bladego pojęcia gdzie idziemy.
-To niespdzianka.-odpowiedział i poruszył zabawnie brwiami.Szliśmy jakieś 20 min po drodze się wygłupialiśmy jak jakieś 7- latki.Nagle ujrzałaśto:

Zaniemówiłaś, łzy leciały z Twoich oczu,ze szczęścia.
-Coś nie tak?-zapytał Niall.
-Nie nie po prostu to łzy szczęścia.Dziękuje.-powiedziałaś i go przytuliłaś.
-(T.I) chciałem Ci już to dawno powiedzieć....., ale nie nie miałem odwagi...............-nie wiedziałaś o co mu może chodzić.-Kocham Cię jak dziewczynę, a nie jak siostrę.-zatkało Cię.Przecież ty go kochasz tylko jako brata, ale zawsze czułaś coś, przy nim magicznego.Może go kochasz?
-Ja ja nie wiem co powiedzieć ja.....-jąkałaś się.
-Wiedziałem, w ogóle zapomnij, że istnieje.- powiedział i zaczął biec w stronę mostu.

-Niall nie, zaczekaj!-pobiegłaś za nim, jak najszybciej.Dobiegłaś do mostu.-Niall ja też Cię kocham.
-Nie prawda mówisz to po to, żebym nic głupiego nie zrobił.Miał już skoczyć z mostu.Spojrzał się na Ciebie.
-Kocham Cię.
Podszedł do Ciebie.
-Na serio?
-Tak kocham cię.
-Udowodnij.-powiedział.Wbiłaś się  w jego usta.Pocałunek był bardzo namiętny.Trwał do póki zabrakło wam tchu.
-Kocham Cię-powiedział.
-Ja ciebie też.-powiedziałaś i poszliście na polę oglądać film.

3 lata póżniej
Jesteście ze sobą szczęśliwi macie córkę Dianę.I planujecie ślub.
KONIEC
___________________________________________________________
I jak?Pewnie beznadziejny.Liczę na kom.:))

poniedziałek, 16 września 2013

Przeprosiny+wiadomość.

Przepraszam ale dopiero jutro napiszę imagina z niallem.I zacznę pisać kilku częściowego z Zaynem.
Kocham was.:))

Hejterzy

Słuchajcie. Być może po tym poście polecą hejty w moją stronę, ale muszę to napisać.

Larry! Wybuchła straszna afera na twitterze. Louis napisał już nie po raz pierwszy o tym, że Larry to jest  śmieszny żart, żałosny żart. Bo wszystkie Directioners są zakochane w Larrym, nie wiem kto to wymyślił, ale serio gratuluję pomysłu. Oni są jak rodzeństwo, i zachowują się jak rodzeństwo. Buziaki, przytulanki ... wszytko. To oznaka miłości do siebie, bo są jak rodzeństwo. Ale TYLKO jak rodzeństwo. Bo Louis ma Eleanor, jest z nią szczęśliwy, a to, że nie zawsze się uśmiechają nie znaczy o tym, że to ustawiony związek, po prostu czasem pewnie zdarza się im pokłócić, mają gorsze dni, jak każda para. Ale kochają się, El uszczęśliwia naszego Lou, jakby tak nie było to Louis pewnie by ją rzucił. Albo była też afera o tym, że ona wykorzystuje Lou, jest z nim dla kasy. On kupuje jej masę prezentów ale to, dlatego że jest dla niego ważna. 
Danielle, Liam jest w bardzo zakochany. Pamiętacie pewnie wpisy Liama, że z tą właśnie kobietą chce być do końca życia. Jest z nią bardzo długo. Kochają się. I nie mówcie, że El zniszczyła Larryego, bo jego nigdy nie było, albo że zmieniła Louisa, bo tak nie jest. Louis jest nadal tym samym zwariowanym chłopakiem co zawsze. Spójrzmy prawdzie w oczy on zawsze będzie wariatem :D Ale za to go kochamy. Najpierw Directioners są oburzone bo ludzie mówią na 1D "banda pedałów" czy coś takiego. A potem same sobie wymyślają Larryego. Ludzie! Sami mówicie że Harry i Louis są pedałami. 

Perrie. Na nią było chyba najwięcej hejtów, że jest brzydka, że wykorzystuje Zayna, bo chce wypromować Little Mix. Była też afera o tą wypowiedź jej byłego. Adama. Powiedział . " Koledzy mówili mi, że Perrie znajdzie sobie popularnego chłopaka i mnie rzuci, zaprzeczałem mówiłem, że Perrie taka nie jest, że ona tak nie zrobi, myliłem się, bo tak właśnie zrobiła" - tak, też bardzo się zawiodłam na Pezz, po tej wypowiedzi. Ale musimy jej wybaczyć, chciała mieć popularnego chłopaka, ale widać, że Zayn jest z nią również szczęśliwy. 


Demi, na nią też jest wiele hejtów, chociaż nawet nie jest z Niallem. Są po prostu przyjaciółmi, sama Demi powiedziała, że z nikim nie chce się na razie spotykać. Niall zaprosił ją jedynie na kolację.

Rozumiem, że jesteście zazdrosne, bo ja sama jestem. Gdy dowiedziałam się, że Zayn jest z Perrie, to poczułam jakby cały świat się zawalił, wiem głupota. Ale tak bardzo kocham Zayna. Ale tutaj liczy się tylko jego szczęścicie, a ona mu je daje. Danielle, nienawidziłam jej. Eleanor, wiele razy ją hejtowałam. Ale zrozumiałam, że te 3 niesamowite dziewczyny dają naszym wspaniałym chłopakom szczęście. Demi, ona nie jest niczemu winna, nie jej wina, że Nialler się w niej zakochał. Bardzo się lubią. Ja nadal jestem o nich zazdrosna, ale one dają im to szczęście które ja bym chciała, ale nie dam rady. 

Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Bardzo przepraszam:((

                 

piątek, 13 września 2013

Przykro mi ...:((

Postanowiłam na jakiś czas zawiesić bloga.
Nie opłaca mi się go prowadzić. 
Jeśli nikt nie komentuje opowiadań, to wierzcie mi, nie mam żadnej motywacji i chęci do pisania kolejnych. Nie wiem jakie są czy dobre czy nudne, bo wy nie komentujecie.
Nie ma sensu prowadzić takiego bloga.
Przepraszam was bardzo :(
Mam nadzieję, że za jakiś czas ponownie będę pisać opowiadania na bloga :)
Dziękuję za wszystko kochani <3 

Imagin z Zaynem (Smutny)

Uwaga!W tym imaginie są przekleństwa.Liczę na chociaż jeden komentarz.:))
___________________________________________________________________________
Łzy spływały po moich polikach.Byłam pełna smutku i złości.Jak on mógł mi to zrobić?!Obiecywał, że zawsze będzie mnie chronić, że nigdy mnie nie zrani.A teraz?!Zdrada to nie jest nic złego?Zranił mnie, przebił moje serce na wylot. I to niby nie jest złe?!Kochałam go jak nikogo innego.Dla niego mogłabym iść na koniec świata, wskoczyć ogień za nim.A on co?!Tak po prostu mnie zdradza?!Nienawidzę go!

Wróciłam wcześniej z pracy, żeby zrobić niespodziankę mojemu chłopakowi,Zaynowi.Weszłam po cichu do domu i poszłam do sypialni, bo zazwyczaj tam leżał i rozmyślał.Zdziwiły mnie dochodzące dźwięki.Uchyliłam drzwi.Serce mi zamarło, zobaczyłam Zayna z jakąś plastikową lalką uprawia sex.
-Nienawidzę cię!-wrzasnęłaśm .A Zayn zaczął się tłumaczyć.
-Ale to nie tak jak myślisz.Jaa ja tylko... to ona zaciągnęła mnie do łóżka.
-Acha i może jeszcze słonie z nieba spadają.Nienawidzę Cię!-wrzasnęłam i wybiegłam z sypialni, a Zayn szybko się ubrał i wybiegł za Mną.
-Przepraszam nie chciałe...-przerwałam mu.
-Jesteś skończonym sukinsynem.-wrzasnęłam i zwaliłam ręką kryształki z ławy, przy czym zraniłam się w rękę.Krew spływała Mi z ręki, ale nie zważając na nią, zakładałam buty.
-Daj zaopatrzę Ci ją kochanie.-powiedział Zayn.
-Spierdalaj ode mnie.-wrzasnęłam i wybiegłam z domu.Biegłam ile sił w nogach, bo słyszałam jak Zayn biegnie za mną.Na szczęście nie dogonił mnie i zrezygnował.Pobiegłam na mostek , na którym po raz pierwszy się zobaczyliśmy.

Stoję już na skraii mostku.Dzielą mnie tylko milimetry.Już wystawiam nogę.Nagle ktoś złapał mnie za rękę.I  pociągnął na drugą stronę barierki.
-Oszalałaś?!Co ci odbiło?!-krzyknął Zayn.
-A co cię to obchodzi?!Co już znudziło Ci się pieprzenie z tamtą plastikową lalą?!
-Ale to ona mnie zaciągnęła do łóżka.-już się na maksa kurzyłam i popchnęłam go na barierkę.Niespodziewanie barierka pękła i Zayn stracił równowagę.Złapałam go za rękę, ale był za ciężki i poleciałam razem z nim.
-Kocham Cię Zayn!-krzyknęłam i poczułam już jedynie tylko ból i zobaczyłam ciemność.Teraz jesteśmy szczęśliwi w niebie.I tańczymy razem na chmurkach.
           
                       

czwartek, 12 września 2013

Imagin z Liamem

To mój pierwszy zwykły imagin.Więc proszę o wyrozumiałość.
_____________________________________________________________________________
   Moje życie legło w gruzach, w jednej sekundzie zmieniło się diametralnie. Pozostał mi już tylko kot. Zapytacie pewnie: dlaczego?
   Może... Opowiem Wam moją historię od początku.
Otóż miałam pięć lat, kiedy moja mama zachorowała. Miała białaczkę. Codziennie była coraz słabsza, a leczenie nie pomagało. Rok po tym jak dowiedziała się, że jest chora, umarła. Tak, dobrze czytacie dokładnie rok męczyła się z chorobą. Nie wiem, może to był zwykły zbieg okoliczności, a może przeznaczenie. Po tym zdarzeniu, mój ojciec ożenił się ponownie. Pomyślicie pewnie, że to dobrze. Ja natomiast mam inne zdanie na ten temat. Moja macocha z pozoru idealna, kochająca żona i matka, jest najzwyczajniejszą w świecie jędzą. w ogóle nie kochała mojego taty, leciała tylko i wyłącznie na jego kasę. Pięć lat po ich ślubie, tata zginął w wypadku samochodowym. Dlatego został mi tylko kot. Moja macocha wykorzystywała mnie. Robiłam, z resztą do tej pory robię jako jej służąca. Pracuję jako kelnerka, teraz już w jej kawiarence. Jak byłam mała bardzo lubiłam tamto miejsce. Spędzałam tam każdą wolną chwilę, razem z moim tatą. Teraz straciło ono cały swój urok. Nie mam przyjaciół i nie dziwię się temu. Nie mam czasu, aby gdzieś wyjść. Trochę jak kopciuszek, tyle że, nie spodziewam się happy endu. Nie wspomniałam jeszcze o tym, jakie to mam "wspaniałe" siostry. Takie same jak ich mamusia. Wredne i zimne. Kochające tylko i wyłącznie siebie. A ja? Ja muszę im usługiwać. W ich oczach jestem nic nie warta. W szkole też nie jest lekko. Jestem wyśmiewana i poniżana. Ale niedługo to się skończy. Macocha postanowiła wyjechać do Wielkiej Brytanii. Zabiera mnie nie dlatego, że chce, ale dlatego, że musi. Nie jestem jeszcze pełnoletnia. Mam szesnaście lat i nie mam zielonego pojęcia, jak wytrzymam jeszcze te dwa lata. Macocha z dnia na dzień jest coraz gorsza. A wiecie co jest najgorsze? To że chce sprzedać kawiarenkę, a ja będę musiała raz na zawsze pożegnać się z tatą. Zawsze kiedy jestem smutna, chodzę na cmentarz, "porozmawiać" z nim. Ale teraz nawet to zostanie mi odebrane. 
   Do wyjazdu został już tylko dzień. Walizki już są spakowane, przepraszam walizka, jedna. Nie mam za wiele ubrań. Poszłam jeszcze tylko ostatni raz pogadać z tata. Oczywiście nie obyło się bez łez. Zapaliłam znicz i po dwóch godzinach wróciłam do domu.
   Siedzę właśnie w samolocie. Jak zapewne się domyślacie z dala od mojej macochy i próżniaczek. Obok mnie siedzi jakiś koleś ze słuchawkami w uszach. Nawet nie wiecie jak ja chciałabym w tej chwili posłuchać muzyki. 
Znowu pomyślałam o tacie, a po policzku potoczyła się pojedyncza łza. Chłopak chyba to zauważył, ponieważ zdjął słuchawki i zerknął w moją stronę.
-Czemu tak ładna dziewczyna jak ty, płacze?- zapytał brunet.
-Nie ważne.- odparłam chłodno, lecz on nie odpuszczał.
-Jestem Liam. A ty?
-[T.I.]- powiedziała  nie patrząc na niego.
-Powiesz mi czemu płaczesz.- nalegał.
-Nie wiem, czy powinnam.
-To może, chociaż powiedz czy jesteś tu sama?
-Nie, moja macocha i siostry siedzą z przodu.- odparła, znowu mając łzy woczach.
-To czemu nie siedzisz z nimi?
-Nie ważne.
-No powiedz.
-Macocha nie chce mnie znać. Z resztą i tak tego nie zrozumiesz.
-A skąd wiesz? Jak mi nie powiesz w czym rzecz to się nie dowiemy.- chwilę się zastanawiałam, aż w końcu przełamałam się i opowiedziałam mu całą moją historię. Słuchał uważnie, nie przerywając mi. Kiedy skończyłam on uśmiechnął się i mocno mnie przytulił. Rozmawialiśmy tak przez cały lot. Aż w końcu powiedział.
-Dziwne, że mnie nie rozpoznałaś.
-A czemu miałabym cie rozpoznać?- zapytałam zdziwiona.
-No wiesz. Jestem Liam Payne. Śpiewam w One Direction. 
-Nigdy o Was nie słyszałam. Z resztą nawet nie miałam jak.- Przy lądowaniu wymieniliśmy się numerami telefonów i na tym zakończyła się nasza znajomość. 
*** 
   O dziwo w nowej szkole nie było, aż tak strasznie. Znalazłam nawet koleżankę, świetnie się razem dogadywałyśmy. Do czasu. Aż moje siostrzyczki nie porozsiewały plotek na mój temat. Ale jak to mówią przyjaciół poznaje się w biedzie. Potem już nie było tak kolorowo.
   Po tygodniu okazało się, że w szkole prowadzone są dodatkowe zajęcia z tańca. Postanowiłam się zgłosić. W końcu raz się żyje. Pierwsze zajęcia były bardzo przyjemne. tak samo jak i cała reszka. Ku mojemu zdziwieniu Liam wcale o mnie nie zapomniał. Pisał prawie codziennie. W końcu zaproponował, że oprowadzi mnie po Londynie. Zawahałam się nad tą propozycją, wiedząc że macocha mnie i tak nie puści. Ale postanowiłam się wymknąć. Liam już na mnie czekał.
-Dobra mamy jakieś dwie godziny.- powiedziałam nerwowo spoglądając w stronę domu.
-W dwie godziny, to ja ci za dużo nie pokarzę, ale może się uda.- odparł chłopak i ruszyliśmy w nie znanym mi kierunku. Liam pokazał mi spory kawałek Londynu. Pokazał mi nawet gdzie mieszka. Zaprosił mnie do środka, aby przedstawić mi resztę zespołu. Szybko się poznaliśmy i rozmawiało Nam się znakomicie, niestety musiałam już wracać. Chłopak odprowadził mnie pod dom. Spotykaliśmy się jeszcze przez dwa miesiące. Przyjaźniliśmy się jak nikt inny. Ale jak to ja, musiałam się w nim zakochać. Nie wiedziałam jak mu o tym powiedzieć. Nie chciałam zniszczyć naszej przyjaźni. 
   Pewnego wieczora, kiedy byliśmy na spacerze Liam, chodził strasznie zdenerwowany. 
-Liam, co się dzieje?- zapytałam nie potrafiąc tego wytrzymać. On stanął przede mną i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Muszę Ci coś powiedzieć.- rzekł po chwili.
-Słucham.
-[T.I.] Ja... Ja... Kocham Cię. Nawet nie wiesz jak długo chciałem Ci to powiedzieć, ale bałem się twojej reakcji. Tak więc, czy chciałabyś zostać moją dziewczyną?- zapytał nie odwracając wzroku.
-Nawet nie wiesz jak długo na to czekałam.- powiedziałm i pocałowałm go.
-To znaczy, że tak?- zapytał dla pewności.
-Tak.
   Od tamtej pory jesteśmy parą. A jednak mamy happy end.

                                          

:((

Przykro mi, że nie ma ani jednego komentarza.proszę piszę dla was, ale prosiłabym o chociaż jeden komentarz pod każdym postem,bo chyba inaczej usunę bloga.:((

Ciekawostki o Harrym

1. Harry lubi spędzać niedzielę na długim spaniu i wylegiwaniu się . 
2. Kocha grać w Fife

3. Sądzi że mógłby spać przez dwa tygodnie, gdyby nie robił nic innego.
4. Nienawidzi oliwek.
5. Gdyby mógł być kobiecą celebrytką przez jeden dzień byłby Tiną.
6. Dla niego dziewczyna nie musi wyglądać jak na wybiegu, żeby wyglądać ładnie.
7. Chce przedstawić dziewczynę rodzinie, jeśli naprawdę ją polubi.
8. Włosy Harry`ego mają wielu fanów, ale największym jest Louis, który jest powoli uwodzony przez loki Harry`ego.
9. Uważa, że Niall najlepiej przytula.
10. Jego ulubionym smakiem lodów jest sorbet mango lubplaster miodu.
11. Nigdy nie zrozumie żartu, kiedy słucha go po raz pierwszy.
12. Kiedy poproszono go o zbadanie kto jest najbardziej zarozumiałym człowiekiem w domu X Factora stwierdził, że Zayn.
13. Chce nauczyć się hiszpańskiego, bo jak spotka jakąś fankę, która mówi po hiszpańsku będzie mógł się z nią po prostu umówić.
14. Raz wylał herbatę na krocze Niall`a, a on wyglądał jakbysię zmoczył.
15. Nie potrafi wytrzymać bez swojego telefonu.
16. Woli dziewczyny z ciałkiem, bo jak powiedział: "Jest więcej do chwytania".
17. Jego koleżanki bały się jego mamy.
18. Chce całować się z fanką na scenie, tak jak Enrique Iglesias.
19. "Nigdy nie ukrywam swoich uczuć, ludzie zawsze wiedzą jak się czuję, raz musiałem udawać, że jest dobrze chociaż wcale tak nie było".
20. Mówi, że miał 5 dziewczyn i że żadnej nigdy nie zapomni (chyba one nie zapomną jego . xD . ).
21. Harry boi się mieć dziewczynę, bo nie chce zranić fanek.
22. Kiedy miał Facebooka jego nazwa brzmiała Harry "Nuggets" Styles.
23. Obecnie Harry nie ma Facebooka, wszystkie konta są fikcyjne.
24. Woli prysznic od wanny.
25. Uwielbia brać długie prysznice.
26. Ktoś może zadzwonić do niego w nocy i rozmawiać o czymkolwiek. (dobra to ja dzwonie. nie dogadamy się co prawda ale jak o czymkolwiek to o czymkolwiek ).
27. Uważa, że modelki wcale nie są takie ładne.
28. Najbardziej na świecie kocha swoją mamę.
29. Potrafi bardzo dobrze żonglować.
30. To on wymyślił nazwę "One Direction".
31. Chce, żeby jego dziecko, jeśli to będzie dziewczynka, miało na imię Darcy.
32. Uważa, że posiadanie siostry jest dobre, bo uczy jak postępować z kobietami.
33. Zawsze ma przy sobie co najmniej 3 Twixy.

Imaginy z gifami 3#


     [T.I] - Kto zjadł moje żelki ?!
        Chłopcy - NIALL !
                Niall - Dlaczego zawsze wszystko jest na mnie ?!



[T.I] - Nie zawsze !
                                         Niall - Podaj mi jeden powód !                                       


                                                                      
 Louis - Harry przyniosłem Ci owsiankę !
  Harry - Gadaj ,co tam dosypałeś ?



   [T.I] - Hazz widziałeś moje... - urywasz, widząc taki widok.


  Reporter - Zayn powiedz, robiłeś TO już z [T.I] ?
 
Liam & Niall



    Pod koniec Twittcama.
    Liam - Lou, pożegnaj się z fanami.



  Liam,Harry, Zayn & Niall - Co robimy ?
         Louis - Idziemy na tańce !
 


 Chłopcy widzą cię na ulicy przed studiem.
   Zayn - Hej [T.I] !
  Harry - Ona kocha mnie !




 Zayn - Broń się !
Paul - Ło, cholera !



[T.I] - Gdzie jesteście ?!
One Direction - Hello !



[T.I] - Harry uśmiechnij się. Dla mnie :)
Harry :


 [T.I] - Piszesz piosenkę ?
Liam - Można tak powiedzieć :)



Niall - Patrz [T.I] idzie ?
Louis - Gdzie ?! 



Harry - [T.I] jest w ciąży.
Niall & Louis - Gratuluję stary !



[T.I] - Hazz, gdzie mój różowy stanik ?
Harry - To ty masz taki stanik ?



* w radio *
Prezenterka - Niall opowiedz nam o swojej dziewczynie.
Niall - [T.I] jest wspaniała...
*Po 10 minutach *
Niall - ... świetnie dogaduje się z moją rodziną...
Liam - DOSYĆ !



Louis - Czy to nie [T.I] ?
Liam - Żartujesz ? Ona nie ma pieprzyka na lewym policzku.




Zayn - Liam jakie ty masz miękkie włosy !
Harry - Daj pomacać !



[T.I] - Jak ta sukienka ?
Harry - Powinna być różowa.


[T.I] - Zayn powiedz - " Polska " !
Zayn :



[T.I] - Gdzie idziesz Harry ?
Harry :



  Liam - Idziemy do Nado's !
Niall - EPIC WIN !



[T.I] - Hej Liaś.
Liam - [T.I] ?



[T.I] - Harry, co robisz ?
Harry - Piszę piosenkę o tobie <3



       [T.I] - Liam zajmij się chwilę [I.D]
* Po 20 minutach *
[T.I] - Liam, kolacja !
* Liam wchodzi do kuchni *
Liam - A to jest wujek Harry. Fajne włosy, nie ?



[T.I] - Liam, co ty robisz ?
Liam - Sprzątam kuchnię. Nie widać ?



[T.I] - Niall, wychodzę !
Niall - A gdzie buziak ?



 [T.I]- Ile będziemy mieć dzieci ?
Harry :



Liam - Leci Toy Story ! Idziemy oglądać !
_____________________________________________________________________________________________
I jak fajny?A i plis dajcie chociaż jeden komentarz. :))