wtorek, 17 września 2013

Imagin z Niall'em

Mam nadzieję, że się spodoba.Liczę na komentarze.
_________________________________________________________________________________
Dziś miałaś się spotkać z swoim przyjacielem Niallem.Jest dla Ciebie jak brat.Bardzo go kochasz, oczywiście jako brata.Znaliście się już od 7 lat.Poznałaś go jak przypadkowo oblał Cię rosołem e Nando's.
Później poznałaś chłopaków.To ty namówiłaś Nialla na udział w X faktorze.Nie mogłaś i nadal nie możesz uwierzyć, że zaszli tak daleko.Rok później ty poszłaś do X factora.Połączyli Ciebie w zespół little mix.
To ty:

Dlatego teraz się spotykacie z Niallem, bo jutro wyjeżdżasz w trasę koncertową z  zespołem i chłopaki też.
Za godzinę Niall miał przyjść po Ciebie, więc zaczęłaś się szykować.Wzięłaś szybki prysznic i ubrałaś się ttak i zrobiłaś lekki makijaż i zeszłaś na dół.Akurat ktoś zadzwonił do drzwi.Otworzyłaś je i Twoim oczom ukazał się nie kto inny jak Niall.
-Heyka Niall.-powiedziałaś i pocałowałaś go w policzek.
-Siemka (T.I) ślicznie wyglądasz.-powiedział.
-Dziękuje, to co idziemy?-zapytałaś.
-Jasne.
-A gdzie tak w ogóle idziemy?-zapytałaś, bo nie miałaś bladego pojęcia gdzie idziemy.
-To niespdzianka.-odpowiedział i poruszył zabawnie brwiami.Szliśmy jakieś 20 min po drodze się wygłupialiśmy jak jakieś 7- latki.Nagle ujrzałaśto:

Zaniemówiłaś, łzy leciały z Twoich oczu,ze szczęścia.
-Coś nie tak?-zapytał Niall.
-Nie nie po prostu to łzy szczęścia.Dziękuje.-powiedziałaś i go przytuliłaś.
-(T.I) chciałem Ci już to dawno powiedzieć....., ale nie nie miałem odwagi...............-nie wiedziałaś o co mu może chodzić.-Kocham Cię jak dziewczynę, a nie jak siostrę.-zatkało Cię.Przecież ty go kochasz tylko jako brata, ale zawsze czułaś coś, przy nim magicznego.Może go kochasz?
-Ja ja nie wiem co powiedzieć ja.....-jąkałaś się.
-Wiedziałem, w ogóle zapomnij, że istnieje.- powiedział i zaczął biec w stronę mostu.

-Niall nie, zaczekaj!-pobiegłaś za nim, jak najszybciej.Dobiegłaś do mostu.-Niall ja też Cię kocham.
-Nie prawda mówisz to po to, żebym nic głupiego nie zrobił.Miał już skoczyć z mostu.Spojrzał się na Ciebie.
-Kocham Cię.
Podszedł do Ciebie.
-Na serio?
-Tak kocham cię.
-Udowodnij.-powiedział.Wbiłaś się  w jego usta.Pocałunek był bardzo namiętny.Trwał do póki zabrakło wam tchu.
-Kocham Cię-powiedział.
-Ja ciebie też.-powiedziałaś i poszliście na polę oglądać film.

3 lata póżniej
Jesteście ze sobą szczęśliwi macie córkę Dianę.I planujecie ślub.
KONIEC
___________________________________________________________
I jak?Pewnie beznadziejny.Liczę na kom.:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz