środa, 9 października 2013

Imagin z Zaynem 3

Dochodziła dwudziesta trzecia,a my nie byłyśmy śpiące więc postanowiłyśmy iść do naszej sali kinowej obejrzeć jakieś horrory.Ja usiadłam obok Perrie i Leigh, a Jesy obok Leigh.Włączyłyśmy jakiś film o Facecie z piłą.
                                                                              ***
 Po filmie poszłyśmy do pokoju gościnnego, ponieważ bardzo się bałyśmy,a w pokoju gościnnym jest łóżko, w którym się wszystkie zmieścimy.Tak jak w tedy położyłyśmy się ja obok Leigh i Perrie, a Jesy obok Leigh.Nie mogłyśmy usnąć,a Perrie bałą się iść sama do łazienki i musiałam iść z nią.Jak wracałyśmy usłyszeliśmy hałas i nagle zza ściany wyskoczyli dwaj faceci z piłą,maską i kapturem na głowie.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!-wrzeszczałyśmy, a oni zaczęli się śmiać w niebogłosy i zdjęli maski.Jak się okazało to był Harry i Zayn.
-Idioci!-krzyknęłyśmy na raz z Perrie.
-Trzeba było nie oglądać takich filmów-powiedział Zayn i zaczął się do mnie zbliżać,żeby dać mi buziaka, ale my z Perrie uciekłyśmy przed nimi.
                                                                           ***
Rano jak dziewczyny jeszcze spały, ja rozmyślałam o zapomnianej randce Zayna i mojej.Wstałam i ubrałam się w kombinezon i szpilki.Zeszłam na dół, to co zobaczyłam zszokowało mnie.W kuchni stał Zayn i Louis, którzy robili jajecznicę.
-Dzień dobry.Kiedy śniadanie?-zapytałam.
-Cześć słonko.Za jakieś 10 minut.A tak w ogóle ślicznie wyglądasz.Rzadko widzę Ciebie w szpilkach.W nich jesteś tak samo wysoka jak ja.-powiedział.
-Dzięki, a tak w ogóle to ty jesteś niski, a nie ja wysoka.
-Haha to prawda.-powiedział Louis, a Zayn walnął go z łokcia w biodro.-No już dobra dobra.
-No to może w czymś pomóc?
-Hmmm możesz herbatę zrobić i jeśli nie był by to problem talerze na stół postaw to każdy będzie mógł nałożyć ile chce jajecznicy.-powiedział Zayn, a ja ruszyłam do kuchni wstając z wygodnego schodka.Zrobiłam oczywiście 9 herbat w kubkach i poszłam rozstawić talerze na stół.
-No to coś jeszcze?-zapytałam jak Zayn przekładał jajecznicę do garnuszka, a tuż po tym zapalił świeczkę i zaniósł ją na stół.
-Obudź wszystkich, bo jest już jedenasta.-powiedział, a ja pobiegłam obudzić resztę.Najpierw poszłam do dziewczyn.
-Dziewczyny wstawać jajecznica czeka!!!-wrzasnęłam.
-Ok już idziemy.-powiedziała Jesy, a ja poszłam do pokoju Nialla.
-Niall śniadanie.-powiedziałam ponieważ on nie spał tylko oglądał telewizję.
-Spoko, dzięki za info.-powiedział i wybiegł tuż za mną z pokoju.Teraz poszłam do Hazzy.
-Hazza wstawaj śniadanie czeka!-krzyknęłam.
-Okey okey przyjdę za minutkę.-powiedział, a ja poszłam do braciszka.Jego widok mnie wystraszył.Siedział zapłakany na łóżku.
-Li co się stało?-zapytałam.
-No bo wiesz przez przypadek jak przechodziłem obok pokoju Leigh usłyszałem jak gada z jakimś typem i mówi do niego Kocham Cię.-powiedział.Czyli, że on kocha Leigh.
-Kochasz ją?-zapytałam.
-Oczywiście od kiedy ją ujrzałem, ale się wstydziłem jej to powiedzieć.No i szansa przepadła.-powiedział.
-Nie prawda kochany.Ona też Cię kocha.I czuję to, że jest z tym kolesiem, bo chce zapomnieć o Tobie.Idź do niej po śniadaniu i jej to powiedz.Wierzę, że Ci się uda.A teraz ogarnij się i chodź na śniadanie.-powiedziałam, a on pocałował mnie w policzek.
-Dzięki siostra.Kocham Cię.-powiedział, a ja zeszłam na dół gdzie już wszyscy oprócz mnie i Liama siedzieli przy stole.
                                                                               ***
Oczami Liama

Okey jest u siebie w pokoju.Muszę się zdobyć na odwagę i iść do niej.....Okey idę.Poszedłem do pokoju na samym końcu korytarza.Okey dasz radę Liam.Zapukałem i jak usłyszałem Proszę wszedłem.No i jak zwykle przebiera się co godzinę.Ale muszę powiedzieć pięknie wygląda w tym zestawie.
-Słuchaj możemy pogadać?-zapytałem.
-Y tak tak.-zebrałem się w garść.
-Bo słuchaj.Od od kiedy Cię zobaczyłem zakochałem się w Tobie po uszy.Na początku myślałem, że to tylko zauroczenie,ale później to uczucie przerodziło się w Miłość.Kocham Cię Leigh.Wiem, że masz chłopaka, ale wiem, że ja Tobie też nie jestem obojętny.Zostaniesz moją dziewczyną?-powiedziałem, a ona miała minę jakby ducha zobaczyła.
-Ja ja nie wiem co powiedzieć.Czekałam na to bardzo długo, ale wiem, że to Ciebie kocham, a nie Grega.Byłam z nim, żeby zapomnieć o Tobie.Na szczęście nie zapomniała....-przerwałem jej pocałunkiem.Odwzajemniła go, przerodził się w bardziej namiętny.Całowaliśmy się aż do utraty tchu.
-Nie wiesz jak długo czekałem na to słowo wypowiedziane z Twoich ust.
-Słodki jesteś.Idziemy na dół.
-Dla Ciebie wszystko.-powiedziałem i przytuleni w siebie zeszliśmy na dół.
                                                                            ***
Oczami Jade

Siedziałam z Zaynem na kanapie.Zaprosił mnie jutro na randkę.Siedzieliśmy i się śmialiśmy gdy nagle na doł zeszła Leigh wtulona w Liama.Stanęli przed nami.
-Chodźcie wszyscy-krzyknął Liam.Po nie całej minucie wszyscy zjawili się i usiedli na naszej ogromnej kanapie.-Okey więc tak.Ja i Leigh oficjalnie jesteśmy parą .-powiedział Liam cały w skowronkach.
-Gratulację.Li mówiłam, że uda się.-powiedziałam.
-No miałaś rację jak zwykle siostra.-powiedział.
-Dziękuje Ci kochana to dzięki Tobie jesteśmy razem.-powiedziała Leigh i pocałowała czulę Liama, a ja się tylko uśmiechnęłam.A Zayn mnie pocałował w policzek.
-Okey ja idę na górę się przebrać w coś wygodniejszego i jedziemy do wesołego miasteczka.Co wy na to?-zapytałam.
-Spoko.
-Okey, ale ja dziś kieruję.-powiedziałam.
-O to fajnie.-powiedzieli chłopacy.
-To wracam za 10 i ut.-powiedziałam i weszłam do pokoju.Długo się zastanawiałam, aż w końcu wybrałam.Czarną bluzkę z białymi napisami.Spodnie pumpy jeansowe niebiesko-czarne.Z paskiem czarnym i szelkami czarnymi.A do tego czerwone buty.Poprawiłam makijaż, a włosy zostawiłam rozpuszczone.Wzięłam torbę bitelsów i spakowałam do niej błyszczyk do ust, butelkę wody,i phona 6,kluczyki do samochodu i pieniądze.
-Dobra ja jestem gotowa a wy?-zapytałam wszystkich.
-Tak!-krzyknęli chórem.
-No to ja już idę do samochodu.
-Ok my założymy tylko buty i przyjdziemy.-powiedziała Perrie, a ja udałam się do naszego samochodu .Po minucie wszyscy siedzieli już w busie.Oczywiście Malik musiał usiąść z przodu.
-Dobra to jedziemy.-powiedziałam i nacisnęłam pedał gazu.
Przez całą drogę śmialiśmy się,machaliśmy do obcych ludzi i oczywiście śpiewaliśmy też różne piosenki.
                                                                              ***
*Następnego dnia *
Obudziłam się z kacem.Tak wczoraj zrobiliśmy mini imprezę.A mini to znaczy tylko dla naszej dziewiątki.Wstałam wzięłam czyste ubrania i poszłam do łazienki się odświeżyć.Wzięłam szybki prysznic, umalowałam się i ubrałam.Zeszłam na dół i wzięłam od razu tabletki przeciw bólowe.Wyszłam na dwór i wzięłam gazetę.Usiadłam w kuchni i popijając kawę zaczęłam czytać gazetę.Na drugiej stronie pisało:"Zayn Malik zdradził swoją dziewczynę pod czas trasy po Europie'' oczywiście nie wierzyłam w te bzdury.Wiem, że Zayn mnie kocha i nie był by do tego zdolny.Zrobiłam jajecznicę, bo już się wszyscy obudzili, a byli bardzo głodni.Po śniadaniu Louis i Jesy chcieli nam coś powiedzieć.
-No słuchamy słuchamy.-powiedział Niall.
-No więc, LOUIS MI SIĘ OŚWIADCZYŁ!!!!!1-krzyknęła Jesy.
-Gratulację.-powiedziałam i ucałowałam Jesy jak i Louisa w policzek.-kiedy ślub?-zapytałam się?
-Za miesiąc.Jade mam prośbę.
-Słucham?-powiedziałam.
-Zostaniesz druhną?-zapytał Lou.
-Oczywiście i dziękuje.
-To my dziękujemy.-powiedzieli na raz.
-A ty Niall drużbą?
-Tak!-krzyknął Niall i zaczął skakać po kanapie.
-No to dziewczyny.Dzisiaj robimy wieczór panieński w klubie.-powiedziała radosna Jesy.
-O to fajnie.
-My też dziś o 18 kawalerski.-powiedział Lou.
-No a wy zdążycie na 18?-zapytała Jesy.
-Tak.-odpowiedziałyśmy chórem.
-Może uda nam się wyrwać fajnych facetów.-powiedziała Perrie.
-Ej nie zapomnijcie, że macie chłopaków-powiedział Zayn, a my zaczęłyśmy  się śmiać.-skarbie proszę nie szalej.-powiedział tym razem tylko do mnie Zayn.
-Oj tam.Odrobina szaleństwa nie zaszkodzi.-powiedziałam i pobiegłam na górę.Bo wiedziałam, że Malik zaraz zacznie mnie łaskotać.No i jak się domyśliłam zaraz za mną do pokoju wbiegł nie kto inny jak Mulat.
-No, a teraz obiecaj, że będziesz grzeczna, bo inaczej czeka Cię kara.-powiedział z zadziornym uśmieszkiem.
-A czemu to ja mam i obiecywać?!Przecież to ja decyduje co robię!-podniosłam głos.
-No tak, ale jak wypijesz za dużo to możesz mnie zdradzić!-krzyknął zdenerwowany.
-A co z tego nawet jeśli to zrobię!Ty mi już tak zrobiłeś chyba trzy lub cztery razy!Myślisz tylko o sobie!-krzyknęłam, a on mnie z policzkował.-Mam tego dość,koniec z nami!-krzyknęłam i wybiegłam szybko z domu.Błąkałam się pustymi uliczkami Londynu.Łzy spływały mi po polikach.Jak on mógł mi to znowu zrobić?!Po raz kolejny mnie uderzył!
                                                                             ***
Po czterech godzinach zdecydowałam, że wrócę do domu, bo trzeba się szykować na panieńskie Jesy.Wróciłam, a wszyscy patrzyli się na mnie zdziwionym wzrokiem.
-Jade co się stało?Czemu płakałaś i czemu masz siniaka na policzku.Jak ty się pokażesz w klubie?-zadawał tyle pytań Li.
-Nie ważne, a tego siniaka się zapudruje.-powiedziałam i pobiegłam na górę po rzeczy potrzebne do przygotowań na imprezę.Jak się weszło do pokoju śmierdziało dymem papierosowym i alkoholem.A na łóżku leżał Zayn.
-Czego tu szukasz?!-wrzasnął.
-Nie Twoja sprawa.-wzięłam walizkę i spakowałam wszystkie rzeczy.Przeniosłam się do mojego starego pokoju.Mieszkałam w nim jeszcze za nim zostałam dziewczyną Zayna.Dochodziła już siedemnasta więc zaczęłam się powoli ubierać.
*Oczami Nialla*

Bardzo mnie zdziwiła sytuacja, która się wydarzyła godzinę temu na dole.Poszedłem do Zayna.To co zobaczyłem wystraszyło mnie.Zayn leżał na łóżku całkowicie zalany.
-Stary co Ci?-zapytałem.Domyślałem się, że chodzi o Jade.
-Nic nic.W końcu rozstałem się z tą suką.I jest zajebiście-powiedział Zayn.
-Po pierwsze nie mów o Jade suka, a po drugie prześpij się, bo za półtorej godziny idziemy na kawalerkę Louisa.Masz godzinę na przespanie się.-powiedziałem, a on momentalnie usnął.

*godzinę później*
Zayn zszedł z góry, za pewnie z kacem.
-Dajcie aspirynę ludzie.-powiedział, a ja mu rzuciłem ją do ręki.
-Szykuj się, bo za-spojrzałem na zegarek-za jakąś godzinę wychodzimy.
-Okey.-powiedział i pobiegł na górę..

*Oczami Jade*
Umalowałam się najładniej jak potrafiłam.Ubrałam się w białą sukienkę z długim rękawem.Tak jak Malik mówił, że wyglądam w niej zajebiście.Do tego czerwoną torebkę i czerwone szpilki.Wcześniej Perrie pomalowała mi paznokcie na niebieski kawior.Zeszłam na dół, bo za pewnie dziewczyny już czekają.Zeszłam na dół.
-Wow.-powiedzieli chórem nawet Zayn.
-Thx.-Okey idziemy?Mam ochotę wyrwać parę kolesi.-powiedziałam.
-Yyy Jade możemy porozmawiać.
-Sorry ale nie mamy o czym-powiedziałam z dumą
-Proszę tylko minutkę.-powiedział a Leigh spojrzała się na mnie i zachęciła gestem ręki.
-Okey, ale masz tylko minutę.-powiedziałam, a on chwycił mnie za rękę.A ja ją mu zabrałam i poszłam za nim.-no to gadaj, bo szkoda mi czasu.
-Przepraszam za tamto, byłem pod wpływem alkoholu ja nie wiedziałem co robię no wi....-przerwałam mu.
-Za każdym razem to samo wytłumaczenie.Byłem pijany nie wiedziałem co robię!Wiesz, że to zaczyna być nudne.
-Ale dobra.Na prawdę Cię kocham Poniosło mnie w tedy.Zrozum to po prostu martwię się o Ciebie.-powiedział i łza spłynęła mu po  policzku.
-Zayn proszę nie płacz.Wiesz, że Cię kocham, ale na razie muszę zobaczyć czy na serio to mówisz.Poczekaj kilka dni.A obiecuję, że dam Ci odpowiedz.-powiedziałam i wtuliłam się w jego rozgrzane ciało.
-Dziękuje.-powiedział i pociągnął mnie w stronę salonu.
-To co idziemy?-zapytałam dziewczyn.
-No lecimy.Jade wyrwiemy jakiś facetów-zapytała się mnie Perrie.
-No, a jak.-powiedziałam i ruszyłyśmy do samochodu.-jak wychodziliśmy Zayn szepnął ki na ucho ,,Będe czekał na ciebie.Bo ty jesteś najważniejsza,,
                                                                            ***
Okazało się, że klub zamknięty.Wiec pojechałyśmy do drugiego, który się fajnie nazywał ,,Americana,,.
Długo tańczyłam, gdy w tłumie zobaczyłam Zayna z jakąś wymalowaną lalką.Długo się na niego patrzyłam, a łzy spływały mi po polikach, gdy Zayn pocałował tego pustaka.Tańczył jeszcze z nią, gdy odkręcił głowę w swoje prawo ujrzał mnie całą zapłakaną, a ja wybiegłam z klubu.Zapaliłam papierosa, gdy do mnie przyszedł Zayn.
-Jade co ty tu robisz?-spytał.A ja sprzedałam mu liścia w twarz i pobiegłam do łazienki w klubie.Poprawiłam makijaż i wyszłam.Przy barze siedział Zayn z tą ,,Lalą,,.Ja podeszłam do baru i zamówiłam najmocniejszego drinka jaki był w klubie.

*Oczmi Zayna*

Zobaczyłem jak Jade tańczy z jakimś facetem.Nie spodobało mi się to i do tego tak tak, że coś budziło we mnie złość.Nagle ona go pocałowała tak bardzo namiętnie.We mnie, aż buzowało się ze złości.Podszedłem do niej i zaciągnąłem ją siłą na dwór.
-Dziewczyno co ty wyprawiasz?-wrzasnąłem.
-Jak to co?Bawię się.-powiedziała.Widać było,że już trochę wypiła.
-Przecież miałaś się zastanowić czy będziemy razem, a nie całować się z innym typem.
-Aha.Wiesz co nie będziemy razem kochanieki.-powiedziała, a mnie tymi słowami zasmuciła.
-Ale jak to czemu.
-Bo całujesz się z inną lalą.A mówiłeś, że będziesz na mnie czekać Malik!Okłamałeś mnie! -krzyknęła.Miała rację pocałowałem inną, ale to tylko dla tego, żeby zapomnieć  na jakiś czas o Jade.Jakoś się nie udało.-no widzisz.Nie moja wina.
-Kocham Cię.-powiedziałem i wbiłem się w jej usta.Zdziwiło mnie to, ale odwzajemniła pocałunek.Trwaliśmy tak długo, że aż nam tchu zabrakło.-Zrozum kocham Ciebie i tylko Ciebie.Pocałowałem tamtego pustaka po to, żeby choć na chwilę zapomnieć o Tobie i nie cierpieć.Gdyby księżyc umiał mówić.gdyby odgadł myśli me.To na pewno by wypaplał  jak bardzo Kocham Cię.Bardzo, ale to bardzo Kocham Cię.-po tych słowach moja ukochana się rozpłakała.-wybaczysz mi?
_________________________________________________________________
I jak podoba się?Liczę chociaż na jeden komentarz, bo jak nie ma komentarzy nie ma weny kochani.Bardzo was kocham.:))                              





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz