czwartek, 31 października 2013

Imagin Zayn 5

7 miesięcy później

Leigh urodziła ślicznego i calutkiego Oliviera.Niestety Liam bardzo cierpi, bo musi udawać,że kocha Leigh, a tak naprawdę kocha tą całą Nelly.Ale za to bardzo kocha swojego synka, jest taki podobny do niego.

*Oczami Jade*
-Idę na spacer z Olivierem.-powiedział Liam, który zaczął ubierać Oliviera.
-Dobrze kochanie, a może dasz buziaka na pożegnanie?-zapytała się Leigh.
-Nie skarbie, bo jestem przeziębiony jeszcze Cię zarażę-powiedział i wyszedł z domu z małym.
-Jade czy ty też zauważyłaś, że Liam od niedawna dziwnie się zachowuje?-zapytała się mnie Leigh, a ja nie wiedziałam co powiedzieć.Przecież to moja najlepsza przyjaciółka.
-No, po prostu ma teraz dużo spraw na głowie, jest wiecznie  nie wyspany, a teraz jest przeziębiony i nie chce Cię  zarazić.-powiedziałam, a ona zrobiła dziwną minę jak by się czegoś domyślała.
-Jade czy wy coś ukrywacie?-zapytała Leigh.O nie nie mogę jej tego powiedzieć Liam mnie wtedy zabiję, a jej nie mogę okłamywać, bo jest dla mnie jak siostra.Boże co mam robić?-myślałam.
-Nie nie nic,idę wziąść prysznic.-powiedziałam i pobiegłam na górę do pokoju.-Kurdę Leigh zaczyna coś podejrzewać, a Li co raz gorzej ją traktuje.Co my mamy zrobić?-zapytałam się siedzącego na łóżku Zayna.
-Nie wiem skarbie.Może pogadaj z Liamem to sam się przyzna, że już jej nie kocha.Tylko,że to będzie trudne, bo mają razem dziecko i sam nie wiem.-powiedział zrezygnowany Zayn.
*Oczami Liama*
Szedłem sobie z małym uliczkami Londynu.Aż zobaczyłem osobę, którą tak bardzo kocham.
-Nelly!-krzyknąłem i pobiegłem do niej.Od razu wbiła się w moje usta.
-Kochanie jak ja Cię długo nie widziałam.A to pewnie ten mały Olivierek, o którym mi mówiłeś-zapytała i podeszła do Olivierka.-Część jestem Nelly, jesteś taki słodki jak Twój tatuś.-powiedziała.Choć wiedziała, że to jest mój i Leigh synek nie była zła.
-Tak kochanie.Słuchaj ja ja już niedługo zostawię Leigh i przyjdę do Ciebie, ale nadal będę odwiedzał syna.
-Kochanie, a nie będzie lepiej jak zostaniemy przyjaciółmi?Przecież nie chce Ci niszczyć rodziny.
-Ale zrozum to ja nie kocham już Leigh,kocham Ciebie, a ona jest upierdliwa, cały czas jak coś źle powiem to mnie szczypie albo gryzie.A ty jesteś inna, jesteś kochana,piękna,urocza jest więcej tych rzeczy, ale zanim je wszystkie wymienię to będzie koniec świata.
-Kocham Cię!-powiedziała i mnie pocałowała.
-Okey to ja odprowadzę małego do domu i przyjdę do Ciebie.
-Oczywiście będę czekać.-powiedziała i zaczęła iść w stronę domu takim seksownym krokiem, żeby mnie podniecić,a ja ją klepnąłem lekko w tyłek i wyszeptałem jej do ucha.
-Za karę, że mnie tak podniecasz zerżnę Cię, że jutro nie wstaniesz.

*Oczami Leigh*

Czekałam na Liama z niecierpliwieniem, żeby mi to wszystko wytłumaczył dlaczego się tak dziwnie zachowuje.Po jakiś dziesięciu, a może piętnastu minutach wszedł do domu.Gdy rozebrał małego powiedziałam.
-Kochanie leć do pokoju się pobawić.
-Dobzie mamusiu.-powiedział i pobiegł na górę.
-Liam choć bliżej.-tak jak powiedziałam też tak zrobił.Stał 2 cm ode mnie, a ja poczułam zapach damskich perfum.-Czemu  pachniesz damskimi perfumami?!-krzyknęłam.-dobrze, że tylko my byliśmy w domu, bo inni pojechali na lody.
-No no, bo ja.Okey powiem Ci całą prawdę.-powiedział.-Kocham inną nazywa się Nelly.Kochamy się z nią od roku.Nie mogłem Ci tego powiedzieć, bo powiedziałaś, że jesteś w ciąży.-we mnie, aż buzowało ze złości.
-Nienawidze Cię  wynoś się z tąd!!-wrzasnęłam i rzuciłam w niego wazonem.
-Kurwa nie rzucaj tym to nie Twoje !A po za tym to my z chłopakami kupiliśmy do, a wy później wprowadziliście się tu, więc nie masz prawa mnie z tąd wyganiać!!I dlatego już Cię nie kocham.-powiedział, a ja się załamałam i rozpłakana usiadłam na kanapie.Myślałam,m że mnie pocieszy lub coś, ale się myliłam.
Usłyszałam jak wybiera do kogoś numer.
-Część kochanie.Tak już jestem cały Twój.No jutro wpadnę.Kocham Cię pa.-rozmawiał pewnie z tą całą Nelly.To dlatego woli ją?Bo ja go denerwuje?Ja przecież go nadal kocham.Muszę się zmienć, bo inaczej stracę całkowicie miłość mojego  życia,a moja perełka będzie bez tatusia.Poszłam do kuchni gdzie siedział Liam i zaczęłam robić kanapki dla mnie i małego.

*Następnego dnia*
Do nikogo się nie odzywałam oprócz Jade i Olivierka.
-Kochana zajmiesz się małym muszę wyjść na chwilę.
-Jasne.-powiedziała, a ja zaczęłam się ubierać.Mam plan, żeby Liam był zazdrosny o mnie,Umówiłam się z Gregiem moim byłym,Liam go nie nawidził, bo Greg był ze mną jak Liam mnie kochał i jeszcze o tym nie wiedziałam.Mój Li będzie zazdrosny.
-O część Greg wiesz jak za Tobą tęskniłam.
-Ja za tobą też, ale ta chwila rozłąki wzmocniła nasz związek,-powiedział i wbił się w moje usta.Jak mi brakowało tych malinowych ust

*5godzin później*
Gdy szliśmy przez park zauważyłam Zayna prawdopodobnie z Nelly.Łał ona na serio jest ładna.No okey zaczęłam działać jak Liam nas zauważył wbiłam się zachłannie w usta Grega i całowaliśmy się tak chyba z 2 minuty.
-Kocham Cię.-powiedział i wziął mnie za rękę.Haha Liam, aż zrobił się czerwony od patrzenia na nas.Czyli nadal coś do mnie czuje.
_________________________________________________________________
Wiem krótki, ale przynajmniej jest.Liczę na przynajmniej 1 kom.
      Nie ma komentarzy
= 
Nie ma imaginów.
                                                                                                                                             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz